Kiedyś, gdy jeszcze prowadziłem w realu „Trening Antystresowy”, zostałem poproszony by na spotkaniu pewnego osiedlowego klubu zaprezentować program moich zajęć. Było tam kilkadziesiąt osób i by to towarzystwo wyciszyć i wprowadzić w odpowiedni nastrój zaproponowałem jedną minutę milczenia. Niestety dla większości było to zbyt trudnym wyzwaniem. Kilka osób już po 20 – 30 sekundach wybuchło histerycznym śmiechem.

 

Milczenie jest wielkim objawieniem” (Lao-tzu)

 

Przyjmij wygodna pozycję z naturalnie wyprostowanym kręgosłupem.

Zamknij oczy…

Zanurz się w ciszę. W tak całkowitą ciszę serca i umysłu, jak tylko to możliwe. Jeżeli już tego dokonasz, poddaj się objawieniu, które cisza ze sobą niesie, bez względu na to, jakie ono jest.

Po upływie około 10 minut otwórz oczy i oceń to (a jeśli robisz to ćwiczenie wspólnie z kimś jeszcze, to się podziel), czego doświadczyłeś w trakcie tego ćwiczenia, ile wysiłku kosztowało Cię osiągnięcie wyciszenia i do jakiego stopnia próba ta Ci się powiodła.

 

Doświadczenia osób, które podjęły się tego ćwiczenia, są nieskończenie różne.

Większość ku swojemu zdziwieniu odkrywa, że milczenie jest czymś, do czego po prostu nie przywykli. Bez względu na wysiłki, jakie podejmują, nie potrafią zahamować nieustannej wędrówki myśli czy uspokoić emocjonalnej wrzawy swojego serca.

Inni zaś czują, że zbliżają się do granicy ciszy; wtedy nagle ogarnia ich panika i cofają się w popłochu.

Cisza może przerażać.

Nie ma powodu do zniechęcenia. Przecież nawet ta niekończąca się wędrówka myśli może być objawieniem. Prawda?

Musisz mieć czas na poznanie swoich wędrujących myśli. I tego, jakie one są – wszak to także objawienie!

To, że zdajesz sobie sprawę z wędrówki swoich myśli, z wewnętrznego wrzenia czy też z tego, że nie potrafisz zachować spokoju, wskazuje, iż mimo wszystko chowasz w sobie w jakimś stopniu ciszę – przynajmniej dostateczny jej zasób, aby sobie to wszystko uświadomić.”

 

Zamknij ponownie oczy i uświadom sobie przepływ swoich myśli.

Niech to trwa tylko dwie minuty.

Potem wyczuj ciszę, która umożliwia Ci świadomość tego przepływu, ponieważ świadomość może istnieć tylko tam, gdzie jest cisza.

 

Ćwiczenie pogłębiania się milczenia pomaga nam poznać samych siebie. Milczenie odkrywa nas samych w sobie. To jest objawienie naszego JA.

Podczas tego objawienia ofiarowane są nam rzeczy, których nie można kupić za żadne pieniądze, takie jak: mądrość, spokój radość, wreszcie sam Bóg.

Jeżeli pragniesz posiadać je wszystkie, musisz zdać sobie sprawę, że nie wystarczy o nich tylko myśleć czy też mówić. Potrzebna jest praca nad sobą.

 

Zamknij oczy.

Przez pięć kolejnych minut szukaj ciszy…

Po koniec ćwiczenia spytaj siebie, jaka tym razem była Twoja próba: mniej czy bardziej udana.

Czy cisza i milczenie odkryły przed tobą coś, czego dotąd nie potrafiłeś zobaczyć?

 

 

Nie szukaj w tym, co niesie cisza niczego nadzwyczajnego – światła, inspiracji, intuicji.

Tak naprawdę to nie szukaj niczego. Ogranicz się do obserwowania tego, co przychodzi do Twojej świadomości, bez względu na to, jak jest banalne i zwyczajne.

 

Możesz, na przykład, jedynie zauważyć, że pocą Ci się dłonie, że musisz zmienić pozycję czy że martwisz się o Twoje zdrowie.

To nieistotne. Ważne jest, że zacząłeś sobie zdawać z tego sprawę.

 

Zawartość Twojej świadomości jest mniej ważna niż jej jakość. A gdy owa jakość się poprawi, pogłębi się także wewnętrzna cisza. Wraz z pogłębianiem się ciszy poczujesz w sobie zmianę. Odkryjesz ku swojej radości, że objawienie nie jest wiedzą. Objawienie jest siłą, tajemniczą siłą, która prowadzi nas ku przeobrażeniu.”

 

 

Tekst ten przygotowałem na podstawie książki:

Anthony de Mello – SADHANA Ścieżka do Pana Boga

 

 

 

 

Brak odpowiedzi na “ Bogactwo milczenia ”

Zostaw komentarz