Wracamy do Domu!

Tam już na nas czekają…

.

Przesłanie Jezusa

 

„Jeszua ben Josef” jest oryginalnym aramejskim imieniem dla imienia Jezusa, który jest uosobieniem Chrystusowej energii na Ziemi.

W swoich przekazach przedstawia się jako Jeszua, nasz brat i przyjaciel, a nie boski autorytet, jaki tradycja z niego zrobiła.

Jego energia jest wciąż dla nas dostępna, nie jako stały zestaw idei i praw, ale jako wskaźnik pokazujący nam drogę do Chrystusa wewnątrz nas.

środa, 12 grudnia 2012

Nie miejcie wątpliwości, że będziecie wezwani do tej służby

 

Wszystko jedno ile macie lat, jaki jest wasz zawód i wasze obecne okoliczności życia… nie miejcie wątpliwości, że zostaniecie wezwani do tej służby.

Dzięki swojej trosce będziecie uzdrawiać.

Poprzez swoje słowa będziecie szerzyć wiedzę.

Wasza obecność posłuży przebudzeniu zagubionych i poszukujących.

W trakcie swej pracy będziecie tymi, którzy wkraczając do ciemnego pokoju, jak latarnie zaleją go światłem.

Przez sam fakt swojej obecności przynosicie nadzieję, pokój i spokojną obietnicę bardziej przyjaznego i współczującego świata.

W nadchodzących dniach ludzie będą was szukać, ci o łagodnych duszach. Bądźcie dla nich gwiazdami, które rozświetlą ich pociemniałe niebo; bądźcie jak słońca, wznoszące się by rozjaśniać ścieżkę, jaką kroczą i oświetlać ich drogę.

Wasza obecność tutaj jest żywym, oddychającym znakiem świtu nowej ery, i w odpowiednim czasie dojrzeją oni do rozpoznania tego.

Te czasy pełne są obietnicy. Wszystko jaśnieje od możliwości.

Jesteście tymi, którzy utrzymują energie i wskazują drogę.

Jest to wasza odpowiedzialność, by prowadzić i nauczać poprzez swój przykład. Dobierajcie słów z wielką starannością, gdyż słowo mówione ma moc zarówno wznoszenia, jak i burzenia.

Bądźcie rozważni. Pomyślcie, zanim powiecie czy zadziałacie, abyście nie zranili brata czy siostry swojej, rozmyślnie czy też niechcący.

Ćwiczcie współczucie, rozróżnianie i dobroć. Decydujcie tylko swoim sercem.

Nie martwcie się, że moglibyście nie usłyszeć wezwania, kiedy ono nadejdzie, i że stracicie swoją złotą sposobność bycia użytecznymi. Nie martwcie się, gdyż taka rzecz jest niemożliwa.

Czas waszej aktywacji to Boski czas, i został on ustalony przed waszym urodzeniem.

Można by powiedzieć, że jesteście w ten sposób zaprogramowani, by to wezwanie otrzymać.

Nie istnieje nic, co powinniście w tym celu zrobić, żadne specjalne szkolenie nie jest wam potrzebne. Ono już miało miejsce. Urodziliście się gotowi.

Pozbądźcie się wszelkich obaw, jakie moglibyście mieć o to, że być może nie staniecie na wysokości zadania. To mówi wasze ego, wiec uciszcie je miłością i życzliwością, i odeślijcie je by zostało uzdrowione.

Róbcie to co zwykle, bądźcie tym, kim jesteście, i zmierzajcie tam, dokąd pragniecie. Wezwanie nadejdzie niezależnie od tego wszystkiego.

Nie róbcie nic innego poza utrzymywaniem otwartego serca i umysłu, i ucha dostrojonego do waszego wewnętrznego głosu.

I w ten sposób oczekujcie na wasze wezwanie.

Sananda


Przekazała Bella Capozzi, 9 grudnia 2012

Przetłumaczyła Wika  

http://jeszua.blogspot.com/2012/12/nie-miejcie-watpliwosci-ze-bedziecie.html

 

 

.

13 grudnia 2012

Fragmenty wywiadu Grahama Dewyea z Archaniołem Michałem przez Lindę Dillon „Godzina z Aniołem”.

.

 

Lżejsze aspekty Wzniesienia

..

W tym tygodniu Geoffrey ujawnia lżejszą, bardziej przedsiębiorczą, ‘przygodową’ i towarzyską stronę Archanioła Michała, który mówi nam o tym, jak stworzył takie rzeczy jak Zorza Polarna, opisuje co leży na końcu wszechświata i zapisuje nas w ‘planie sprzedaży’ na dostawę wiecznego szczęścia.

Przyłączcie się do Archanioła Michała, poszukiwacza przygód, muzyka i odkrywcy i posłuchajcie jak Geoffrey otrzymuje od niego odpowiedzi na kilka pytań, które towarzyszyły mu od dzieciństwa.


Geoffrey West:

Gdy podsumowujemy ostatnie tygodnie 2012 roku, przyszła mi do głowy myśl, że wielu ludzi, szczególnie tych nadal mocno trzymających się religijnych wierzeń, może wykazywać reakcje oparte na strachu.

Spotkać ich można również pośród tych, którzy skłonieni zostali do poglądu, że nasz Boski Stwórca jest mściwym, karzącym bóstwem, które żąda naszej lojalności na różne sposoby i w różnych czasach.

Wierzenia, jakie zostały zaszczepione ludzkości, zaprojektowano po to, aby utrzymywać ludzi w strachu i potrzebie podążania za liderami, nie tylko w znaczeniu rządów, lecz również w znaczeniu duchowym.

Jest moim osobistym odczuciem i przekonaniem, że ważnym aspektem procesu Wzniesienia jest umożliwienie doznawania radości i wolności w tworzeniu i doświadczaniu czegoś i tego ogromna większość z nas nie jest świadoma, zarówno w tej rzeczywistości, jak i poza nią.

.

Linda Dillon: 

To jest naprawdę dobre pytanie, Geoff. I nawet, kiedy mam do czynienia z Radą – wszystko jedno czy jest to Archanioł Michał, czy Gabriel, czy też Matka Wszechświata – nawet jeśli sprawa jest naprawdę poważna, jest w tym również radość. I jest w tym nieprawdopodobna światłość.

Cały więc ten pomysł, który został przemycony, wpojony w naszą kulturę, jak również w wiele innych – mówię tu o całym świecie – pomysł dotyczący gromowładnego, karzącego i strasznego bóstwa lub istot, jest najzwyczajniejszą bzdurą.

To nie jest rzeczywiste.

Nie wytrwałabym w tym 30 lat, jeśli byłoby to straszne, bolesne czy raniące.

Z drugiej strony czy były chwile, kiedy czułam to wszechogarniające poczucie radości? Cały czas.

Ale czy również czułam ten niepokój czy smutek związany z tym, co się dzieje na planecie? Czułam to.

Nie jest to jednak ‘zwyczajne’ uczucie, a używam tego słowa, ponieważ możemy się w ten sposób jakoś do tego odnieść.

Nie jest tak, że Niebiańska Załoga doznaje tego samego rodzaju uczuć, jak my – w rzeczywistości są one zdecydowanie większe.

I pojawia się to wtedy, kiedy wiem, że coś jest naprawdę na rzeczy, albo coś naprawdę tutaj idzie nie tak i potrzebujemy to zmienić kolektywnie albo indywidualnie, aby powrócić na właściwy tor.

Jednak zawsze, nawet za tymi uczuciami, jest niesamowite światło i ta niezwykła radość.

I wiecie co? Jeśli zastanowić się nad tym w kategoriach realnych, praktycznych właściwości, to kiedy zwracamy się do naszych przewodników, wzniesionych mistrzów albo archaniołów, zwracamy się do nich ponieważ czujemy to święte połączenie.

Pragniemy odczuwać tę radość. I jeśli czujemy te przelotne uczucia strachu, gniewu czy wątpliwości, powodem dla którego zwracamy się do nich, jest nasze pragnienie otrzymania pomocy w rozpuszczeniu tych odczuć.

A zatem ten element strachu, czy jest on ogromny, czy jest mikroskopijny, musi odejść.

 

Archanioł Michał:

Chcemy wam powiedzieć, że jesteśmy tymi, którzy przynoszą radość i tymi, którzy przynoszą wolność.

Spędziłem wiele czasu – zwłaszcza w ciągu ostatniego roku, moi przyjaciele – rozmawiając z wami i mówiąc do waszych serc o wolności.

Czym jest wolność – poza swobodą podążania za waszymi pragnieniami, i manifestowania tego, do współtworzenia czego tęsknicie i bycia w radości waszej świętej jaźni w jedności z nami?

I odpowiem zawsze światłem, które eksploduje i przeniknie was, obejmując was i wypełniając i przypominając wam nie o tym, kim ja jestem… ponieważ, spójrzmy prawdzie w oczy, jest to prawie nieistotne w tym momencie, zgadza się?

Tym, co chcę wam przypomnieć, jest to kim wy jesteście. I to jest ćwiczeniem, którego wam dostarczam, nie tylko jako archanioł, ale i jako wojownik pokoju.

I oczekuję na ten dzień, kiedy już dłużej nie będę nosił tego tytułu, kiedy po prostu obwieszczę siebie w pokoju jako brata.

Ale nie obawiajcie się i tak mnie rozpoznacie.

Chciałbym zacząć od informacji, że nie ma czegoś takiego jak piekło.

Piekło jest miejscem gdzie zostajecie uwięzieni w swych emocjach, na tym emocjonalno – mentalnym obszarze przekonań, kiedy wierzycie w to, że jesteście niekochani i niegodni miłości.

Jest to scenariusz kontroli i to w swym najgorszym wydaniu.

Chcielibyśmy jednak wskazać, że jedną z rzeczy, jakie robimy, jest wymazywanie fałszywych siatek i paradygmatów tego, czego doświadczaliście tutaj na Ziemi – i działo się to i gdzie indziej, również w innych czasach – w fałszywych siatkach iluzji.

Iluzje te nie zostały stworzone przez Matkę/Ojca/Jedno. Od tego zacznijmy.

Iluzje te zostały stworzone przez istoty ludzkie, które czuły, że są niekochane i niegodne miłości, i które miały wrażenie, że poczucie własnej wartości mogą uzyskać jedynie poprzez kontrolę, poprzez przejęcie mocy od innych.

I nie robi różnicy, czy było to na samym początku w jakiejś jaskini, czy było to może poza tą planetą; czy sprawa dotyczyła prywatnego lenna w rodzaju Watykanu, czy chodziło o narody czy też rodziny.

Pomyślcie o systemie patriarchalnym. Patriarchowie posiadają wiele cudownych właściwości, ponieważ zostały one oparte i wymodelowane zgodnie z ideą Boskiej Męskości, która pomaga, troszczy się, utrzymuje stały punkt, jest tym, co broni i ochrania.

Ale tym, co się z tego wyłoniło, był systemem kontroli i podporządkowania większości populacji planety, i oczywiście uznania dzieci i kobiet za czyjąś własność, za rzeczy.

Nic z tego nigdy nie było oparte na boskich przymiotach, na błogosławieństwie i cnotach.

Był to wytwór człowieka, który rósł i rósł, aż stał się jednym z najsilniejszych demonstracji tego, jak silna jest ludzka zbiorowość jako twórczy gatunek.

Nie tylko przyswoiliście sobie te przekonania, ale stworzyliście społeczności, i różnego rodzaju instytucje – i nie ma znaczenia, gdzie się one znajdują, czy jest to Wall Street, czy lokalny kościół – bazujące na kontroli i na opowiadaniu wam, że jesteście źli, grzeszni i nic nie warci.

To nigdy nie było przesłaniem Boskiej Matki. Właśnie dlatego rozwój Jej Planu w tym czasie jest tak wspaniały.

To dlatego przybył Jeszua i również wielu innych proroków, aby po prostu powiedzieć:

Przepraszam, ale czy zapomnieliście o miłości?”

Darzenie miłością samych siebie i wszystkich innych jest jedyną zasadą.

Tak, istnieje trochę zasad zachowania, które odzwierciedlają różne właściwości, jednak żadna z nich nie dotyczy karania i z całą pewnością nie dotyczą one władzy i kontroli.

Ten mit karzącego bóstwa, które chce was rzucić w ognie piekielne – i to jest motyw obecny we wszystkich religiach – jest po prostu nieprawdziwy.

Bazując na tej mitologii wielu z was rzuciło się w ognie waszych osobistych piekieł i z całą pewnością na waszej planecie również zbiorowo stwarzaliście sytuacje, które przypominają piekło.

Jednak nie są one rzeczywiste.

Obecnie budzicie się i patrzycie na to wszystko zupełnie jak dziecko, które miało napad gniewu i rozbiło swoją ulubioną zabawkę. Patrzycie na tę zniszczoną zabawkę i mówicie:

To nieważne. Nie będę dłużej tu siedzieć i smucić się nad tą zabawką, której już nie ma, ale która pomogła mi pozbyć się mojego gniewu i strachu. Zamierzam stworzyć nową i to będzie zdrowa zabawa.”

Istnieje zapomniane słowo przez ludzi: zdrowy (wholesome: dobry, zdrowy, godziwy). Oznacza to być wolnym. Oznacza to być niesamowicie pięknym. Oznacza to również coś, czym mogę się dzielić – ze sobą, swoją rodziną, przyjaciółmi, ze swoim otoczeniem.

Jahwe, który jest drogą dla energii tego co niewypowiedziane, manifestacji niepojętego, często mówi: „Nie jestem karzącym i ciskającym gromami bóstwem starego czasu.”

Nie ma ani jednej duszy, ani jednej istoty na tej planecie, która nie byłaby całkowicie zaangażowana w proces Wzniesienia w tym momencie, czy o tym wie, czy też nie.

I istotną częścią tego jest dojście do ładu i do zgody z Boską Męskością i objęcie jej wewnątrz i na zewnątrz.

Więc idea karzącego Ojca musi odejść.

Ponieważ niektórym się wydaje, że pobożność polega na siedzeniu gdzieś – w kościele, parlamencie, czy swojej sypialni i powtarzaniu “Moja wina, moja wina”.

Myślenie, że to poczucie winy, wstydu czy błędu zbliża was do Źródła jest nieprawdą.

Tak, wszyscy popełniacie błędy. Jednak czy naprawdę myślicie, że jeśli one się zdarzają, życzymy sobie oglądać jak wijecie się na podłodze w cierpieniu i łzach?

Czasami łzy są niezbędne, ale tylko wtedy, kiedy przynoszą refleksję, zrozumienie tego, co uczyniliście – poprzez myśl, działanie lub uczynek – i że to, czego dokonaliście nie pochodziło z miłości, i że należy to zaakceptować i poprawić, ale nie w zgodzie z jakimś dogmatem, lecz w zgodzie z Boskim Prawem i waszym sercem.

To was nie zrani i nie będzie bolało. Nie macie się czego obawiać, jeśli robicie coś w zgodzie ze swoją Najwyższą Jaźnią.

Inną sprawą jest to, że ludzie często modlą się i chodzą do spowiedzi i mówią “Moja wina, proszę wybacz mi”, dlatego że po prostu boją się co się stanie, gdy wyjdzie to na jaw.

No cóż, to jest absurd!

Nie ma niczego, co robicie, myślicie, wiecie lub zobowiązujecie się, czego nie jesteśmy świadomi i w ten sam sposób jesteśmy świadomi całego wszechświata.

Jednak nie mówimy: „Przecież ten-i-ten zrobił to-i-to, więc pozwól nam ukarać ich i wykopać z klubu na chwilę”.

Czemu więc wy mielibyście to robić? Dlaczego mielibyście zachowywać się tak okropnie?

Odnosi się to do tego życia, jak i wielu innych wcieleń, w których wymierzano wam kary dla samego karania i dla kontroli, zarówno na poziomie indywidualnym, jak i zbiorowym.

Myślicie więc, że jeśli się pokłonicie i powiecie „przepraszam” taką ilość razy, żeby to wystarczyło, to my nie będziemy was za to bić.

Jednakże, kochani, my nie mamy żadnej takiej intencji poza kochaniem was i podnoszeniem na duchu.

To, co robiliście sobie nawzajem podczas całej historii planety, było odrażające. I na to mówię wam tymi samymi słowami, którymi często zwracam się do tej czanelerki:

„Przekroczcie to. Zostawcie, puśćcie to.”

 

Geoffrey West:

Gdybym na chwilę spróbował wyobrazić sobie ciebie w roli, powiedzmy, sprzedawcy, a raczej niebiańskiego przedstawiciela handlowego, byłbym zainteresowany, aby usłyszeć jak reklamujesz ludzkości to wszystko, co ją teraz czeka, w przeciwieństwie do tego, co zostało wciśnięte ludzkości z perspektywy trzeciego wymiaru.

.

Archanioł Michał: 

Po pierwsze, gdybym był sprzedawcą, chciałbym pracować za ladą. Nigdy nie chciałbym być kimś w rodzaju menadżera, ponieważ mówienie do ludzi jest najbardziej zabawne, prawda?

Mógłbym sprzedawać ludziom iPhony i iPady… iRobot, to coś bardzo interesującego, ale myślę, że wasi bracia i siostry z gwiazd mają już coś takiego opracowane.

Więc co bym wam powiedział? Powiedziałbym:

Mam dla was interes. Mam świetny interes. Jest to dzisiejsza promocja i jest darmowa. Wszystko, co musicie zrobić, to zapisać się. I jeśli zapiszecie się u mnie, to mogę dać wam na całe życie gwarancję radości, szczęścia, dobrobytu, obfitości, związku, partnerstwa, szczęśliwej rodziny oraz miejsca do życia. Co wy na to?”

I wiem, co odpowiecie:

To zbyt piękne, żeby mogło być prawdziwe.”

I chcielibyście sobie pójść z tego sklepu! Oczywiście goniłbym was, ponieważ jestem bardzo upartym sprzedawcą.

I dogoniłbym was przy drzwiach, i powiedziałbym:

Stracę moją robotę, jeśli dzisiaj nie uda mi się zapisać przynajmniej paru istot ludzkich. Moja Matka naprawdę chce, abym utrzymał swoją posadę. Czy możecie zrobić mi tę przysługę i podpisać tutaj? To by mi naprawdę pomogło. I obiecuję wam, nie będziecie musieli mi wręczać karty kredytowej, nie będziecie musieli niczego robić. Wszystko, co macie uczynić, to zapisać się.”

Następnie zlitowalibyście się nade mną i zapisalibyście się.

A ja wtedy mrugnąłbym do was, podziękowałbym i bym powiedział:

Ok, tutaj macie swoje zaświadczenie o Wzniesieniu, o wiecznej miłości i poczuciu własnej wartości, które przekracza wszystko, co było wam znane.”

I odlecielibyście jak balon wypuszczony na paradzie w Święto Dziękczynienia i unosilibyście się nad centrum handlowym i każdy by pytał: „Gdzie oni zrobili taki interes? Gdzie się mogę zapisać?”

Tak właśnie bym zrobił.

 .

Geoffrey West:

Brzmi świetnie, jak dla mnie. Wow! Wchodzę w to. Gdzie mam się podpisać? Nie, poczekaj chwilę. Przecież już się podpisałem.

 .

Archanioł Michał:

Właśnie tu i właśnie teraz. I to mi pomoże ułagodzić moją matkę.

 .

Geoffrey West:

No to porozmawiajmy jeszcze o pewnej sprawie, skoro zostało nam już tylko kilka minut – jest jedno pytanie, które zawsze siedziało w mojej głowie.

Pamiętam, że myślałem o tym jako dziecko i zgaduję, że dotyczyło to tej przestrzeni, w której bawiłem się jako dziecko.

Jeśli zastanawiamy się nad wszechświatem i nad tym, jak jest on wielki – odwołuję się tutaj do twojego poczucia, że jesteś poszukiwaczem przygód, tym podróżnikiem, o którym mówiłeś kilka chwil temu – więc jeśli będziemy podróżować poprzez wszechświat i dotrzemy tak daleko jak teoretycznie możemy i jeśli istniałby kres tej przestrzeni, to co byłoby po drugiej stronie?

 .

Archanioł Michał:

Światło. Oślepiająca, wspaniała, wieczna światłość. Dźwięk. I esencja miłości. Więc jeśli dotrzecie do samego końca, jeśli coś takiego jest możliwe, a oczywiście jest możliwe, ponieważ ostatecznie wykonacie swoją podróż tam i z powrotem, powrócicie do miłości i Światła Jedności.

Jest ono jaśniejsze, większe, bardziej promieniste, gościnniejsze, delikatniejsze niż wszystko, co do tej pory widzieliście. A jednak to właśnie znaleźlibyście na końcu wszechświata, i to odnajdziecie, gdy w końcu powrócicie do domu.

Kiedy jesteście w tym świetle, jesteście wszystkim.

To jest Wszystko. Nie jest to tylko eufemizm, kiedy mówią o Wszystkim.

Przychodzę więc do was również jako obrońca.

Oddajcie mi swój strach i ruszajcie ze mną.

Bywajcie.

 Tłumaczenie Wojtek i Wika

 http://krystal28.wordpress.com/2012/12/13/lzejsze-aspekty-wzniesienia/

 

12 grudnia 2012

Przekaz Mike Quinsey od SaLuSa

 

Jestem SaLuSa z Syriusza i mówię wam, że różni członkowie naszej Federacji patrzą na siebie jako Jedność.

Na Ziemi macie tendencję do trzymania się własnych klanów i nie łatwo mieszacie się z innymi, tak jak my to robimy.

Przygotujcie się do odrzucenia takich odczuć i radujcie się myślą, że wszyscy jesteśmy Jednym.

Do chwili, w której spotkamy się, nadal będziemy wysyłać wam naszą bezgraniczną Miłość dla podniesienia waszego samopoczucia.

 

Nie zstępujcie ze swojej drogi, gdyż nie jesteście zupełnie jeszcze w domu

 

Czujemy jak spokój zaczyna otaczać Ziemię, jako ci, którzy przygotowują się do 12.12. 12 już się relaksują i wprowadzają poziom spokoju w swoim życiu.

Do tej pory istniał stopień frustracji, a nawet niecierpliwości w związku z występującymi opóźnieniami.

Ustąpiło to miejsca dla akceptacji, że wasze natychmiastowe Wzniesienie jest najważniejszym wydarzeniem w waszym życiu.

To co nastąpi będzie mogło odbywać się w bardziej spokojnej atmosferze i przebiegać bez przeszkód lub opóźnień przez ingerencję zewnętrzną.

Będą to idealne warunki, które pozwolą nam zapewnić, abyście byli w pełni świadomi tego co jest planowane.

Nie byłoby przesadą stwierdzenie, że będą to rewelacyjne czasy, kiedy postęp będzie przyspieszony.

Tylko samo uwolnienie z uścisku ciemnych stworzy natychmiastową zmianę nastawienia między ludźmi.

Po Wzniesieniu strach nie będzie już czynnikiem w waszym życiu i otwarta akceptacja siebie nawzajem stanie się normalnym podejściem.

Zbyt długo zachowywaliście swoje energie blisko siebie, w tym niepewnym świecie, gdy nie byliście pewni, komu można zaufać.

Ci, którzy mają wyższą energię nie będą mieli problemu w identyfikacji siebie nawzajem, ponieważ będą dosłownie “czuli” energię innej osoby, wiedząc czy jest ona z Miłości i Światła.

Smak tego, co ma nadejść pozwoli ludziom do wyrażania siebie całkiem otwarcie i dzielenia się wielką miłością, która została wygenerowana między nimi.

Z tego pochodzą wszystkie inne cechy miłości, a głównie wspaniała troskliwość i współczucie do siebie wzajemnie.

Niektórzy jeszcze pytają, czy są gotowi na Wzniesienie, gdy lekka obawa przed konsekwencjami bycia niegotowym jeszcze istnieje.

Bądźcie pewni, że jeśli zainteresowanie w waszym życiu jest wokół tego i jest to waszą intencją, to na pewno się wzniesiecie.

Nie oczekuje się od was, abyście byli świętymi, ale po prostu odczuwajcie jedność Wszystkiego Co Jest i próbujcie jak najlepiej żyć w harmonii z całym stworzeniem.

Musicie mieć cele w życiu i nie dopuszczać, aby wasze ambicje były w stagnacji.

Po Wzniesieniu wasze życie przestanie być tak szaleńcze jak obecnie, ale nadal będziecie ewoluować, gdyż wasza podróż jest daleka od zakończenia.

Nie martwcie się w chwili obecnej tym, co możecie robić. Poczekajcie, aż zasiedlicie się w nowym stylu życia i zaznajomicie się z nim w wyższych wymiarach.

Wielu w końcu skojarzy sobie to z Utopią i odczuje, że jest to szczytem zadowolenia i przyjemności.

Jednakże istnieje o wiele więcej poziomów do przejścia, jak się dowiedziecie. Niektórzy z was będą zabierani, aby je odwiedzić dla samego doświadczenia, jak to jest.

Portale otwierają się do wyższych sfer, jak zaplanowano eony czasu temu. Podczas gdy inne cywilizacje we Wszechświecie radzą sobie sami z własnym Wzniesieniem, wy musicie otrzymywać pomoc, by odnieść sukces.

To obraca się wokół świetności, co ma mieć miejsce, ponieważ ci, którzy są gotowi wzniosą się razem.

Nie możecie być tego częścią nie wiedząc jakie jest doświadczenie, a pozostanie ono z wami przez bardzo długi czas.

Czy widzicie to, że pomimo wszystkich traum i kłopotów, przez które przeszliście, Bóg przygotował wam ostateczną nagrodę tak jak obiecał?

Podświadomie wiedzieliście cały czas jaki będzie wynik i to dało wam siłę, gdy wkradały się wątpliwości.

Jedną natychmiastową zmianą po Wzniesieniu będzie rozwiązanie tych religii, które były oparte na fałszu.

Nie można przejść do wyższych wymiarów, nie zwracając się do prawdy, a to spowoduje uwolnienie innych rzeczy.

Większość odnajdzie Boga wewnątrz siebie, ale jeśli niektórzy wciąż zechcą się modlić i studiować razem, będzie to dozwolone zgodnie z wolną wolą każdej duszy.

Z nadejściem Mistrzów będzie miało miejsce wiele przeglądów lub usunięć, co pomoże zbliżyć do siebie ludzi jeszcze bardziej.

Będzie to kluczem w nadchodzących czasach, gdzie ci o podobnych wibracjach odnajdą siebie i będą razem współpracować.

Niewiele dusz jeszcze dokładnie wie, jakie jest ich przeznaczenie, ale zostanie to posortowane bardzo szybko.

Tak jak na każdym poziomie do jakiego wzrastacie, zawsze będą bardziej zaawansowane dusze, które są dostępne, aby doradzać i pokazywać wam najlepsze ścieżki.

Gdy staniecie się w pełni świadomymi Bytami, będziecie w stanie podejmować bardziej skomplikowane wyzwania.

Dowiecie się, że istnieje wiele młodszych cywilizacji w waszym Wszechświecie, które chętnie przyjmą was z waszymi wspaniałymi i rozległymi doświadczeniami.

Jak już wspomnieliśmy wcześniej, służba dla innych jest nazwą tej gry. Gdy macie Świadomość Chrystusową i jesteście wszechwiedzący, będziecie w stanie poradzić sobie z każdym problemem wam przedstawionym.

W tym samym czasie będziecie wszechmocni i będziecie mieć ogromne siły twórcze.

Powiedziano wam wielokrotnie, że jesteście Bogami podczas tworzenia, więc takie zmiany nie powinny was dziwić. Obecnie takie myślenie może wydawać się obezwładniające, ale pamiętajcie, że będziecie mieć odpowiedni poziom świadomości.

Nie zstępujcie ze swojej drogi, gdyż nie jesteście zupełnie jeszcze w domu i bądźcie zdyscyplinowani w tych ostatecznych dniach.

Nie ma potrzeby uciekania w te “ostatnie” doświadczenia przed Wzniesieniem, gdyż natychmiast niezbyt wiele się zmieni.

To jest bardziej kwestią tego, jak czujecie się wszyscy jako jednostki ze zmianami wewnętrznymi, a to na pewno będziecie wiedzieć.

W rzeczywistości byłoby zaskakujące, jeśli nie zauważylibyście innego odczucia w waszych ciałach fizycznych, gdyż się ono zmienia na bardziej dostosowane do wyższych wibracji.

Nie będziecie już dźwigać skutków zanieczyszczeń lub innego rodzaju toksyn i będziecie się czuć odnowieni i energiczni.

Do usunięcia innych problemów, które zostały zabrane z wami z 3D, będzie Miasto Światła i inne formy zaawansowanego uzdrawiania w większości miejsc.

Jestem SaLuSa z Syriusza i jestem tak samo podekscytowany jak wy z nadchodzących zmian.

Wiemy, że będziecie w stanie zdumienia i podziwu, że faktycznie doświadczacie Wzniesienia.

Dziękuję

SaLuSa

Przetłumaczyła Krystal

http://krystal28.wordpress.com/2012/12/12/nie-zstepujcie-ze-swojej-drogi-gdyz-nie-jestescie-zupelnie-jeszcze-w-domu/

.

.

Przesłanie od Boga przez i Doug Powell

Stopienie się Nieba i Ziemi

 Ukochani, jest to czas stopienia się Nieba i Ziemi.

Jest to czas, kiedy życie staje się cykliczne, kompletne i wypełnione Miłością.

.

Jest to czas, kiedy radość, którą jesteście, wypełnia was tak bardzo, że wylewa się ona z waszego serca i stwarza wasze otoczenie, które możecie ujrzeć jako piękne i wypełnione świetlistymi właściwościami Boga, którym jesteście.

Jest to czas, kiedy dochodzicie do końca linearnej ścieżki. Właśnie teraz macie zacząć pojmować, ogarniać i rozpoznawać, ukochani, że wszelkie podziały znikają, i że poczujecie tę prawdę Miłości jako waszą prawdziwą rzeczywistość w takiej pełni, iż stanie się ona jedynym przekonaniem waszego serca i w ten sposób znajdzie również odzwierciedlenie na zewnątrz, jako wasz świat.

O nadchodzących czasach często mówi się jako o końcu czasu.

To dlatego, że czas stworzony został przez mały umysł, a teraz nadszedł czas serca.

Wszystkie drogi, jakimi ku mnie sięgaliście albo sięgaliście na zewnątrz siebie poszukując wskazówek, powrócą do domu by zagnieździć się w waszym własnym sercu, aby rozpoznać, że Wszystko Czym Jestem jest tutaj, jest wasze, jest prawdą waszego istnienia. Wasze serce zawsze wskazuje wam prawdę.

Jest to czas, aby poczuć tę radość, która was wypełnia i aby poćwiczyć jak żyje się w świecie, który jest połączeniem Nieba i Ziemi – a jest to najcudowniejsza wizja tego, czym może być świat przejawiony, umiłowani, jako wasz stwórczy duch, jako wasze rozkwitające serca, jako wasza wiara i wasza radość, wasze oddanie, wasza Miłość i wasze piękno wyrażone na tak wiele doskonałych sposobów.

Jest to czas stopienia się Nieba i Ziemi, i dlatego właśnie na tym połączeniu, na tym mariażu ma się skupić wasza uwaga. Świadomie kroczcie w duchu i żyjcie z serca, w pełni i całkowicie, będąc częścią tej Miłości, która śpiewa w całej waszej istocie jako jedność wszystkiego.

Gdy to czujecie, gdy doświadczacie tego nieskończonego dobra, tej nieograniczonej obfitości… gdy czujecie to, co wie wasze serce i jesteście otwarci na jego przewodnictwo, odnajdziecie wówczas nowy świat, który tworzy się właśnie tutaj, właśnie teraz i natychmiast – jako zewnętrzne przedstawienie i odmalowanie waszej Miłości.

Każdego dnia dostrajajcie się do tego połączenia Nieba i Ziemi i wyczuwajcie je swym sercem, gdy patrzycie na świat.

Najdrożsi, wykroczcie poza stare osądy ego, aż wczujecie się w prawdę tego ducha jedności, gdy dotknie was on do samej głębi. Ten dotyk jest oddźwiękiem budzenia się teraz prawdy waszej istoty i tylko w ten sposób może narodzić się świat, który tu stwarzacie.

Wy, moi ukochani, jesteście jego reprezentantami.

Wy jesteście czynnikiem sprawczym tej przemiany, która przychodzi poprzez to, w co wierzy wasze serce, poprzez zmianę waszej uwagi, która skupia się na źródłach waszej radości.

Przemiana ta rodzi się z waszej wdzięczności, jest powoływana do istnienia w tej komunii Miłości, w której ja mówię do was i poprzez was jako wszystko co istnieje.

Kiedy przebudzicie się i ujrzycie piękno Boga, które jest prawdą waszego istnienia, które jest radością nieoddzielną od waszej natury… kiedy rozpoznacie waszą esencję i naturę jako całkowitą stwórczą moc życia – wtedy Światło przepłynie przez was stwarzając zjednoczony świat, doskonałość Nieba wyrażoną jako wasz świat.

Do tego punktu właśnie dochodzimy…

A zatem, ukochani, powróćcie do swego serca i odnajdźcie tam Mnie – nie gdzieś na zewnątrz siebie, pośród jakiejś innej wibracji, ale tutaj, w radości i chwale tej Miłości, która żyje sama z siebie jako wasza najgłębsza istota i która wybuchnie swym życiem, gdy wasze przepełnione radością serce obejmie całe piękno i dobro tej chwili.

Kiedy czujecie, że stary świat wdziera się w wasze życie, powróćcie do swego serca i odpocznijcie tu chwilę. Pozostańcie tu aż poczujecie prawdę Boga żywego w sobie i moc Miłości, która przynosi nieskończone dobro, którym Ja Jestem, a które przejawia się w tak piękny sposób jako wy sami.

A potem idźcie naprzód, żyjąc jako Niebo, jako piękno Miłości, i niech każdy krok będzie zamanifestowaniem się przed wami doskonałej drogi Światła.

Jest ona żywa w chwili, kiedy nią podążacie.

Jest nektarem Stworzenia, sycącym was w doskonały sposób.

Jest to już nie zaufanie, ale absolutna pewność, że promienna wspaniałość bezgranicznego dobra jest wasza i macie jedynie w nią teraz wejść.

To w porządku, jeśli się wahacie. Wizja starego świata była silna i niekiedy wciąż do was przywiera.

Ale Ja proszę was, abyście poczuli rzeczywistość swego serca, abyście rozpoznali miejsce naszego spotkania w centrum waszej istoty i abyście pozwolili podnieść się waszej radości, skrzydłom waszego serca się rozwinąć, a sobie samym świętować wasze istnienie.

Chwała Niebios jest wasza właśnie tutaj, jako wasz świat.

Jest to ostateczne połączenie Nieba i Ziemi, a wy jesteście w miejscu, gdzie się one stapiają.

Wasze serce jest alchemicznym laboratorium, w którym śmiecie waszego opartego na ego życia zamieniają się w złoto, a wspaniałość Kreacji staje się oczywista – i jasnym staje się, że każde drogocenne serce może nią żyć, a każda świadomość może skupić się na prawdzie, iż jedynie Miłość jest Rzeczywista.

Im bardziej będziecie w stanie tak żyć, tym więcej Nieba ujrzycie na Ziemi… i tym szybciej rzeczywistość starego świata rozpuści się i wasze doświadczanie życia stanie się pięknem i nieskończoną Miłością.

Ze wszech miar warto, moi ukochani, dokonywać wyborów z serca, i oddawać się odczuwaniu nieskończonej rozkoszy Mojej stwórczej jaźni, która jest w was w pełni żywa i wita każdą chwilę z ekstazą, w głębokiej celebracji daru tej chwili i przeżywaniu łączenia się Nieba i Ziemi.

Tym połączeniem, moi ukochani, jesteście wy.

W was się ono wydarza, wasze zaś serca wypromieniowują i wyrażają to połączenie w świecie jako Niebo na Ziemi. Pomagajcie sobie nawzajem poczuć tę prawdę niekończącej się niespodzianki i nieograniczonej Miłości, prawdę o tym, że doznajecie wsparcia i opieki, i łączycie się z tym, co jest święte, dobre i doskonałe…z Miłością.

W tej chwili… zatrzymajcie się i poczujcie to, właśnie tutaj – to, co wydarza się w waszym sercu… wydarza się połączenie tego, co kiedyś uznawało się za oddzielone, a zjednoczona prawda Miłości przychodzi spocząć właśnie tu, w waszym sercu… aż poczujecie, że jest to Rzeczywistość, jaką żyjecie. Odtąd każdy krok będzie was wieść ku temu, aby nią żyć i dzielić się nią z każdą drogocenną istotą, gdyż ujrzycie prawdę każdego serca niezależnie od tego, co pokazuje sobą ego.

Tylko w ten sposób możecie najdrożsi, doznać tego połączenia się Nieba i Ziemi.

Jest to czas wielkiej przemiany i nieporównywalnej z niczym sposobności na tym świecie, i jeśli rzeczy nie działają tak jak kiedyś, pojawia się szczelina, otwarcie, które pozwala wam uznać prawdę o tym Świetle, tę szczodrość, tę słodką pieśń życia, ten refren Miłości jako mocy Tworzenia i waszego serca jako jej instrumentu.

Wasze serca i wasza świadomość stwarzają ten świat, a każde z was, które odczuwa tę zmianę, stanowi część, która utrzymuje tę wizję połączenia się Nieba i Ziemi – zatem to, co uznawaliście kiedyś za oddzielone (świat, indywidualność, ego), może w końcu poczuć, że jest spełnione i kompletne jako część kręgu Miłości.

Kiedy postanawiacie żyć w tym współbrzmieniu, wiedząc, że tym właśnie jesteście, i czując, jak rozpościera się ono przed wami, życie je otuli i połączy inne serca i położy kres podziałowi, kres władzy małego umysłu.

Ten rezonans obejmie wszystko żyjącym sercem czystej bezwarunkowej Miłości. ‘Bezwarunkowa’ oznacza Miłość bez osądzania, bez przyjmowania czegokolwiek w zamian. Oznacza to kochanie czegokolwiek, co pojawia się przed wami, ponieważ wtedy Bóg spotyka Boga.

Każda myśl o podziale, każdy osąd na dowolny temat może zostać przyjęty przez serce i przetransformowany w Miłość, abyście pozostali jako Bóg, który kocha Boga, jako jedyny wyraz radości.

Wy jesteście Moimi rękami i Moim sercem, kochani, a ja wzywam was, abyście objęli ten świat, przeskoczyli ego wchodząc w Boską świadomość i poczuli, jak przekonania waszego serca stają się tym przepięknym światem, który stanowi nareszcie połączenie się Nieba i Ziemi.

******

Ukochani, jeszcze powiem wam coś na temat przewodnictwa.

Czas już, abyście przestali szukać na zewnątrz siebie, lecz zamiast tego poczuli Moją obecność właśnie tutaj, jako prawdę swojego serca.

To czas, by przywieść wszystkie sprawy do jedności, czas by poczuć, że sami jesteście połączeni jako Miłość, czas by ujrzeć świat jako przedłużenie waszego piękna, a ludzkość jako czyste serce Boga.

Jesteście nieopisanymi, nieskończonymi istotami, uczynionymi z bezgranicznej substancji i istoty Miłości. Jesteście częścią wszystkich rzeczy, a one są częścią was. Jesteście czystą ekspresją Mojej Miłości.

Wyłaniają się teraz wszelkie sposoby, na jakie Miłość uwalnia wszelkie bariery, zaś wy jesteście nieustannym, wspaniałym świętem Miłości, eksplodującej w swym pięknie i manifestującej się jako życie – bogate, wieloaspektowe, o nieskończonej głębi i zaiste nieskończonych możliwościach.

Jesteście Bożą kreatywnością.

Już czas, abyście uczynili krok w doskonałość.

http://krystal28.wordpress.com/2012/12/14/stopienie-sie-nieba-i-ziemi/#comments

 

14 grudnia 2012

Przetłumaczyła Wika


Kochani, a zwłaszcza ci, którzy mieli rozmaite i niespecjalnie przyjemne doznania 12’12 – przetłumaczyłam w nocy świeży tekst na ten temat, ale pewnie trochę za późno go wysłałam do Krystal, więc zdecydowałam się go umieścić na stronie „Wielka wiosna wszechświata”, żebyście sobie mogli poczytać. Zapraszam.

Wszędzie ławą za nami stoją mistrzowie i Wielka Matka, i nawet jeśli ktoś miał nieprzyjemne doznania, powiedziane było, że to nic, że to już nieważne, bo wszystko poszło świetnie! :)

Coś się jeszcze może oczyszczać, niektórzy mogą być po prostu przeciążeni tą energią, ale to nie ma wpływu na całość tego procesu, wchodzimy w to równo, ale każdy w swoim czasie to odczuje – no wiecie, żeby nie było za dużej kolejki na tym lotnisku… :)

Buziaki i najświetlistsze pozdrowienia dla wszystkich!

.

Co się zatem wydarzyło 12’12’12?

Relacje i fragmenty przekazów na temat 12’12’12

 

Jeżeli o mnie chodzi, wczesnym rankiem poczułem olbrzymie uniesienie, które ustabilizowało się po ok. godzinie, ale nie zniknęło.

Jak się wydaje, poziom moich doświadczeń emocjonalnych podnosi się i już nie opada.

To, co powiedział wczoraj SaLuSa, zdaje się tutaj odpowiednie. Zgodnie z jego słowami „otrzymaliście energetyczne doładowanie, i ono ustabilizuje się na nowym wewnętrznym poziomie.”

 

Może pozwolę sobie zacytować parę relacji członków grupy dyskusyjnej „Scenario 2012″ (strona Steve’a Beckowa).

Wahają się one od nieznacznych doznań aż do stanów ekstazy i błogości.

Wszystko, co się z nami działo 12’12’12 jest w porządku.

SaLuSa powiedział nam tego dnia, że „nikt nie jest w stanie zapobiec wpływowi nowych energii, ale nie wszyscy ten efekt zarejestrują.”

To może dotyczyć pierwszej z wspomnianych grup, której członkowie donoszą co następuje:

„Nie mogę powiedzieć, że czuję pełnię błogości…. czuję wyjątkowe zmęczenie”.

„U mnie też nic specjalnego, po prostu utrwalenie tego co było.”

„Szczerze mówiąc nie czuję się dzisiaj inaczej…jeszcze nie”.

Druga grupa relacjonuje:

„Znalazłam się w stanie przepływu spokoju…. Nie umiem opisać mojej miłości i wdzięczności za to, że jestem częścią tego globalnego przebudzenia.”

„Dziś doświadczam uczucia niepodobnego do niczego innego. Czy jest subtelne? Tak. Głębokie? Tak. Czysta błogość, radość, zadowolenie, poczucie połączenia, miłość. …

Chcę dziś wyciągnąć rękę i podzielić się tym niezwykłym stanem, w jakim się dzisiaj znajduję.”

„Dużo płaczę ze szczęścia.”

„Kiedy to piszę, czuję jak błogość coraz bardziej narasta i dzieje się tak od półtorej godziny. Czuję, że mnie otacza, jest we mnie i wszędzie.”

Nie spodziewam się natychmiastowych relacji od grupy, która najwcześniej się wzniesie. Jest powiedziane, że powrócą oni niedługo jako ci, którzy utrzymują portal, dołączając do tych, o których zazwyczaj myślimy jako o mistrzach wzniesionych, po to aby pomóc innym w tym przejściu.

Archanioł Michał miał to przekazać przez Debbie Erasmus:

„Teraz, w czasie otwarcia się portalu 12.12.12 stoicie naprawdę na progu Wzniesienia. Ten portal oznacza początek procesu Wzniesienia, ponieważ wraz z nim nadejdzie fala Wskazujących Drogę, która przeniknie w każdy zakątek Ziemi i pokaże tym, którzy się mają wznieść, ich drogę ku Wzniesieniu.”

AA Michał powiedział wczoraj przez Rona Head, że 12’12’12 otwierają się „ostatnie drzwi prowadzące w długo oczekiwany wiek”, a kulminacja tego nastąpi 21 grudnia 2012.

„Wreszcie, po parunastu tysiącleciach, dotarliście do ostatnich drzwi, prowadzących w długo oczekiwany wiek, w którym cały gniew, walka, bieda, strach i inne mniej pożądane warunki pozostawicie za sobą, biorąc z nich tylko te lekcje, jakich pragnęliście się nauczyć.

Od tego punktu waszym jedynym celem będzie zwiększanie waszej świadomości, zrozumienia i przyjmowania Boskiego Światła, i pomaganie w tym wszystkim, których możecie napotkać na swej drodze.

Będziecie znakomitymi nauczycielami, ponieważ, jak to mówią, ‚byliście tam i zrobiliście to’.

 

Odkryjecie, że następne dni, od teraz do 21 grudnia, przyniosą wam potężny wzrost światła i wewnętrznych przemian, o ile tylko na to zezwolicie.

Zmiany te będą o wiele większe niż dotychczas, ale powinno być wam łatwiej dostosować się do nich, gdyż teraz już z pewnością sami widzicie, dokąd was to prowadzi.

Bardzo niewielu z was na tym etapie ma jeszcze jakiekolwiek wątpliwości.”

 

AA Michał przez James Tyberrona stwierdził 4 listopada, że „planeta wzniesie się 12 grudnia, a odrodzi się 21 grudnia”.

 

Jezus przez Johna Smallmana powiedział, że następne osiem dni to „krótki czas przed waszym przebudzeniem” i że w tym czasie powinniśmy uwolnić wszystko, co jeszcze nie zostało wybaczone.

Podaje nam on taką praktyczną zasadę: „Jeśli pamiętacie o tym, to znaczy, że potrzebujecie to uwolnić.”

„Gdy ten krótki okres, jaki pozostaje wam do przebudzenia, kończy się, dobrze będzie zająć się wszelkimi kwestiami, których być może unikaliście, albo może uznawaliście je za zbyt mało znaczące, aby się nad nimi zastanowić.

Jednakże wszystko co podpada pod kategorię urazy, jaką moglibyście jeszcze do kogoś żywić, albo jakiegoś obraźliwego osądu, czy też czegoś niewybaczonego, wszystko jedno, jak wydaje się to małe czy błahe, potrzebuje zostać uwolnione.

Jeżeli jeszcze o tym pamiętacie, trzeba to uwolnić.”

 

Zaś SaLuSa przewiduje, że wiele kolejnych osób przebudzi się przed „masowym wzniesieniem” 21 grudnia 2012.

„Pozostało wam mniej niż 2 tygodnie do finału, kiedy to wzniesiecie się wraz z Matką Ziemią.

Spodziewamy się, że w tym czasie kolejne osoby się przebudzą, i to już może ponieść ich dalej.

Z pewnością ci z was, którzy odkrywają, że w świadomy sposób czują uniesienie przed 12.12, nie będą mieć wątpliwości, że są gotowi do wzniesienia.

Mamy poczucie, że wciąż nie jest to do końca zrozumiane, iż 21 grudnia to bardzo specjalne wydarzenie, ponieważ jest unikalne i nigdy wcześniej nie miało miejsca.

Chociaż jednostki zawsze były w stanie się wznieść, będzie to pierwszy raz, kiedy ktokolwiek podchodzi do masowego wzniesienia na taką skalę.

Oczywiście zakończy się ono sukcesem, gdyż jest w rękach potężnych Istot, które wykonują Wolę Boga.”

 

Ostatnie osiem dni prawdopodobnie przemknie błyskawicznie.

Zapnijcie zatem pasy i przygotujcie się do startu.

Został już tylko tydzień.

 

http://wielkawiosnawszechswiata.blogspot.com/2012/12/co-sie-zatem-wydarzyo-121212.html