.

Dusza jest punktem duchowej energii. Punktem światła. Ta najbardziej skoncentrowana forma bytu jest twórcą nie tylko wszystkich otaczających ją energii subtelnych. Jest również twórcą wszystkich komórek ciała. Mało tego – ten punkt świadomości jest również twórcą całej otaczającej go rzeczywistości.

Wszystkie żywe istoty są duszami. Pies, wieloryb, małpa, ryba, krab, drzewo, trawa, mech – siłą napędową wszystkich żywych istot jest tak samo jak w przypadku człowieka iskra świadomości.

 

 

W przypadku zwierząt dusza zawiaduje ciałem z adekwatnych dla danego gatunku miejsc w mózgu.

W przypadku przedstawicieli świata roślin centrum zarządzania duszy mieści się w miejscu, w którym w początkowym stadium rozwoju rośliny było nasienie.

Niektóre rośliny mają zaskakująco wysoko rozwiniętą świadomość. Człowiek z trudem nawiązuje z nimi kontakt gdyż nie potrafi przestroić odczuwania na komunikację na ich poziomie.

Jeżeli zwrócicie na to uwagę spostrzeżecie, że na przykład drzewa będą Wam niezmiernie wdzięczne, jeżeli prócz twardego pnia, korzeni i zielonych liści będziecie potrafili dostrzec ich duszę.

W każdym, nawet największym drzewie siedzibą życia jest punkt światła, iskra świadomości.

Drzewa stare mają w sobie mądrość, którą mogą się z Wami podzielić. Mogą one udzielić Wam wsparcia jeśli je o to poprosicie.

Szczególnie wspaniale rozmawia się ze starymi dębami, ale nie mniej fascynujące są kontakty z bukami, brzozami, świerkami.

Wokół Ciebie jest wspaniały świat ogromnej różnorodności duchowych istot. Pora zacząć je dostrzegać.Niektóre nurty religijne i filozoficzne głoszą bardzo niebezpieczne tezy jakoby jedynie człowiek (i to nie każdy!) miał duszę.

Twierdzenia takie stają się wygodnym usprawiedliwieniem dla brutalnej eksterminacji i dla bezwzględnego wykorzystania.

Jeszcze nie tak dawno odmawiano prawa do posiadania duszy Indianom, murzynom i aborygenom (czyli ludom podbitym, które chciano wykorzystać).

Dla podtrzymania męskiej dominacji pokrętni filozofowie i kapłani potrafili również udowadniać że duszy nie mają kobiety.

Do dziś natomiast kościół twierdzi, że duszy nie mają zwierzęta, dając tym samym przyzwolenie na bolesne medyczne eksperymenty, wiwisekcję oraz przede wszystkim legalizując ich powszechne uśmiercanie w celach konsumpcyjnych.

Spotkałem się również z poglądami, że zwierzęta nie mają duszy indywidualnej lecz zbiorową, że po śmierci ich świadomość rozpada się i wraca do energii zbiorowej.

Moja praktyka kontaktu z różnymi duszami przekonuje o tym, że twierdzenie takie to kolejna nieprawda, również niebezpieczna i dająca furtkę dla traktowania innych istot w sposób przedmiotowy.

Odprowadzałem odeszłe dusze ludzkie i zwierzęce. Widziałem zwierzęce anioły, byłem świadkiem zwierzęcych reinkarnacji.

Świadectw takich jest wiele, nie jestem jedynym który tego doświadczył. W tym wszystkim najbardziej bolesna jest ludzka zatwardziałość, klapki na oczach, które uniemożliwiają moim ludzkim braciom dostrzeżenie tego co oczywiste.

Przyznam, że w kontaktach z ludźmi mam czasem wrażenie zabetonowania. Tak jakby ktoś podszedł do gruszki ze świeżym betonem i nalał sobie owej masy do mózgu.

Najbardziej zaś porażające jest to, że owo zabetonowanie jest przypadłością przytłaczającej większości populacji…


Michał Papierski – Światło Ducha

Dowiedz się więcej na stronie:

http://www.fioletowyplomien.com/swiatloducha1