Modliłem się o zmianę – więc zmieniłem swój umysł.

 

Modliłem się o prowadzenie – więc nauczyłem się ufać sobie.


Modliłem się o szczęście – więc uświadomiłem sobie, że jestem czymś więcej niż moje ego.

 

Modliłem się o spokój – więc nauczyłem się bezwarunkowo akceptować innych.

 

Modliłem się o obfitość – zrozumiałem, że to moje zwątpienie ją zatrzymywało.

 

Modliłem się o cud – uświadomiłem sobie, że sam nim jestem!

 

Modliłem się o bratnią duszę – pojąłem, że sam nią dla siebie jestem.

 

Modliłem się o miłość – i wreszcie zrozumiałem, że ona zawsze puka do mych drzwi, ale to ja muszę pozwolić jej wejść.

 

Tekst znaleziony w Internecie