Archive for Listopad, 2011

 

 

 

Charles Chaplin

tak napisał o swoim życiu:

 

Kiedy naprawdę zacząłem kochać samego siebie, uświadomiłem sobie, że emocjonalny ból i cierpienie są tylko ostrzeżeniem dla mnie, żebym nie żył wbrew własnej prawdzie.

Dziś wiem, że to się nazywa
AUTENTYCZNOŚCIĄ.

 

Kiedy naprawdę zacząłem kochać samego siebie, zrozumiałem, jak żenujące jest dla innych, gdy narzucam im własne pragnienia, wiedząc, że ani nie nadszedł odpowiedni czas, ani tamta osoba nie jest na to gotowa, nawet jeśli byłem nią ja sam.

Dziś wiem, że to się nazywa
SZACUNKIEM DO SAMEGO SIEBIE.

 

(więcej…)

Natura deszczu jest zawsze jednakowa. Pozwala rosnąć cierniom na bagnach i kwiatom w ogrodzie.”

Duchowość oznacza przebudzenie.

 Większość ludzi nawet o tym nie wie, że pogrążona jest we śnie.

 

Rodzą się śpiąc i żyją we śnie.

We śnie zawierają małżeństwa, wychowują dzieci we śnie i we śnie umierają ani razu się nie budząc.

Ani przez chwilę nie uświadamiają sobie uroku i piękna tego, co nazywamy ludzką egzystencją.

 

Wszyscy mistycy, katoliccy, chrześcijańscy i niechrześcijańscy – bez względu na wyznawaną przez siebie teologię czy religię – są jednomyślni w jednej kwestii. A mianowicie, że wszystko jest w porządku.

 

Wszystko jest w porządku! Wszędzie widać chaos, a mimo to wszystko jest w porządku!

 

Zadziwiający paradoks. Tragiczne jest to, że większość ludzi nigdy tego nie dostrzega. Nie dostrzega tego, że wszystko jest w porządku.

 

O przebudzeniu (1)

 

(więcej…)

Toltekowie to starożytny lud, który przed wiekami żył na terenie dzisiejszego Meksyku. Ich wiedza, która przetrwała do dnia dzisiejszego nie jest religią. Można ją określić jako „sposób życia, wyróżniający się łatwym dostępem do szczęścia i miłości”.


 

Toltekowie dokonali bardzo prostego odkrycia, że każdy z nas żyje w swoim własnym świecie – w świecie wyobrażeń, przekonań i nawyków wpojonych nam przede wszystkim w dzieciństwie.

Każde takie wewnętrzne przekonanie Toltekowie nazwali umową, jaką zawarliśmy dawno temu z samym sobą – często tylko z tego powodu, że nie mieliśmy wystarczająco sił, by się przeciwstawić presji otoczenia.

Takie słowa jak „Do niczego się nie nadajesz”, „Nikt Cię nie będzie chciał”, „Nie zasługujesz na…”, „To przez Ciebie…” – to tylko niektóre z umów, jakie wpajano nam w dzieciństwie.

Czytaj dalej na stronie:

 Zdrowie – pierwszy krok (Cztery umowy Tolteków)

 

W 1975 roku, Helen Schucman, doktor filozofii i profesor psychologii klinicznej na Uniwersytecie Columbia w Nowym Jorku, ateistka, osoba zainteresowana dużo bardziej robieniem kariery naukowej niż jakimiś zagadnieniami mistycznymi czy ezoterycznymi usłyszała nagle wewnętrzny głos, który jej powiedział:

 

 To jest kurs cudów. Proszę notować.”

 

Od tej chwili przez siedem lat zapisywała to, co ten głos jej dyktował.

Trzeba tu zaznaczyć, że w owych czasach nie było jeszcze komputerów osobistych i musiała ona sporządzać odręczne notatki (stenograficzne).

Jej kolega z pracy, a zarazem przełożony, dr William Thetford, przepisywał te notatki na maszynie do pisania.

W ten sposób powstała książka „A course in miracles”.

(więcej…)