Zwykle medytacja kojarzona jest z techniką medytacyjną a to nie jest to samo. Technik prowadzących do medytacji jest bardzo wiele a medytacja jest tylko jedna.

Jest to naturalny stan umysłu tak jak naturalnym stanem umysłu jest stan czuwania czy głębokiego snu.

Jest bardzo wiele korzyści płynących z praktykowania medytacji.

Nie sposób ich wszystkich wymienić. Oto niektóre z nich:


Medytacja przynosi nam wewnętrzne wyciszenie, uspokaja nerwy, rozładowuje stresy, buduje bazę wewnętrznego spokoju zwiększając naszą odporność na stres.


Pod wpływem medytacji następuje wewnętrzna przemiana. Stajemy się bardziej wrażliwi na to, co nas otacza. Zmieniają się dotychczasowe kryteria oceny życia, siebie i świata. Zmienia się wartościowanie tego, co uznajemy w życiu za ważne i nieważne.

Medytacja sprzyja akceptacji siebie, pogodzeniu się z własna naturą, otwiera na doznawanie uczuć w codziennym życiu, wzmacnia zaufanie do siebie.

To wszystko nie jest jednak celem praktykowania medytacji.

.

Medytacja otwiera nam drogę do wewnętrznego świata.

Niezwykle ważne jest, że to, czego w tym stanie doświadczamy, najgłębsza prawda o nas samych, jest dokładnie taka sama dla wszystkich niezależnie od naszych poglądów czy wyznawanej religii.

Poprzez skupienie swojej uwagi na jednej rzeczy będącej przedmiotem medytacji możemy osiągnąć wyciszenie umysłu.

Skupienie to polega na biernej obserwacji np. oddechu lub doznań odczuwanych w ciele bez porównywania, oceniania czy osądzania i bez reagowania na to, co się w nas dzieje.

Musimy przyjąć postawę bezstronnego obserwatora, świadka. Jeśli pojawiają się w nas przyjemne doznania to nie możemy się do nich przywiązywać, pragnąć by trwały jak najdłużej albo żeby się powtarzały.

Jeśli są to doznania nieprzyjemne, nie możemy czuć do nich niechęci nawet wtedy, jeśli jest to ból.

Musimy zachowywać absolutny spokój niczym naukowiec z chłodnym umysłem prowadzący doświadczenia w laboratorium, jakim jest nasze własne ciało.

Taka czysta, analityczna obserwacja, bez żadnych emocji, pragnień i niechęci prowadzi do pojawienia się w nas wewnętrznej ciszy, będącej przedsionkiem stanu, który nazywamy medytacją.

Jak twierdzą wielcy mędrcy, jest w nas coś, co jest zawsze świadome – tzn. dosłownie świadome lub przytomne o każdej porze i we wszystkich stanach – jawy, śnienia, snu.


zawsze obecną świadomością jest Duch w nas.


Podstawowym strumieniem ciągłej świadomości jest bezpośredni i nieprzerwany promień Ducha. To jest nasza więź, rurociąg łączący nas prosto z Bogiem.


Z chwilą wyciszenia naszego umysłu (pracy naszego mózgu), możliwe jest doświadczanie przeżyć pozazmysłowych, pojawia się świadomość ciągła we wszystkich stanach – jawy, śnienia i snu.

.

Ken Wilber w swojej książce „Jeden Smak” mówi o tym tak:

.

Oznaki tego są bardzo proste: jesteś świadomy w stanie jawy, a potem, gdy zasypiasz i zaczynasz śnić, nadal jesteś świadomy śnienia.

Jest to podobne do świadomego śnienia, ale z jedną drobną różnicą: podczas świadomego śnienia zwykle zaczynasz manipulować snem – postanawiasz śnić np. o lataniu nad górami czy o czymkolwiek innym.

Natomiast w przypadku stałej obserwującej świadomości nie pragniesz zmieniać niczego, co się pojawia: po prostu niewinnie obserwujesz. Jest to świadomość wolna od preferencji, podobna do lustra, która na równi, bezstronnie odzwierciedla wszystko, co powstaje.

Pozostajesz więc świadomy w stanie snu, obserwując go i nie zmieniając (choć, jeśli chcesz, możesz; zwykle nie chcesz). Potem, kiedy wchodzisz w głęboki sen bez śnienia, wciąż pozostajesz świadomy.

Określenie „świadomy” nie jest całkiem właściwe, ponieważ w tym stanie nie ma żadnego dualizmu. Lepiej powiedzieć, że jest tylko sama czysta świadomość bez właściwości, treści, podmiotów czy przedmiotów.

Kiedy wychodzisz ze stanu głębokiego snu, widzisz, jak umysł i stan snu powstają i przyjmują formę. To znaczy powstaje umysł subtelny (sny, obrazy, symbole, koncepcje, wizje, formy), a  ty obserwujesz to powstawanie.

Stan snu trwa jeszcze przez chwilę a potem, kiedy zaczynasz się budzić, widzisz, jak cała fizyczna rzeczywistość – twoje ciało, łóżko, pokój, fizyczny kosmos, natura – powstaje bezpośrednio z tego subtelnego stanu umysłu.

Kiedy utożsamiasz się z ciągłą świadomością – czyli z tym, co istnieje we wszystkich trzech stanach – wyrywasz się z uścisku ego, gdyż ono ledwo istnieje w stanie subtelnym i w ogóle nie istnieje w przyczynowej pustce (czyli w stanie głębokiego snu).

Przestajesz utożsamiać się z ego i utożsamiasz się z czystą, bezforemną świadomością, która jest bezbarwna, bezkresna i bezczasowa.

Nie utożsamiasz się z niczym konkretnym i dlatego możesz objąć absolutnie wszystko, co powstaje.

Porzuciwszy ego, jesteś jednym ze Wszystkim.

Nadal masz pełny dostęp do ego ze stanu jawy, ale już nie jesteś tylko nim.

W rzeczy samej, najgłębsza część ciebie jest tożsama z Kosmosem w całej jego promiennej wspaniałości.

W tym stanie czas nie istnieje. Obłoki płyną po niebie, fale płyną po oceanie, a ty jesteś tym wszystkim.

Nie widzisz nieba, jesteś niebem, które widzi siebie.

Nie czujesz oceanu, jesteś oceanem, który czuje siebie.

Nie słyszysz ptaków, jesteś ptakami, które słyszą siebie.

Nie dotykasz ziemi, jesteś ziemią.

Nie słyszysz deszczu, jesteś deszczem.

Nie ma niczego na zewnątrz ciebie, nie ma niczego wewnątrz ciebie, bo nie ma ciebie – jest po prostu to wszystko i zawsze tak było.

Ty i wszechświat jesteście tym, co mistycy nazywają „Jednym Smakiem”.

To nie jest poezja. Jest to bezpośrednie doświadczenie, tak bezpośrednie jak chlust zimnej wody prosto w twarz.

Jak wielki mistrz zen powiedział po osiągnięciu oświecenia: „Kiedy usłyszałem dźwięk dzwonu, nie było dzwonu ani mnie, tylko dźwięk”.

Jak badacze, od Aldousa Huxleya po Hustona Smitha, przypominali nam, „Jeden Smak” lub „kosmiczna świadomość” – poczucie jedności z Podstawą całego stworzenia – jest najgłębszym jądrem niemal powszechnej jednomyślności wielkich tradycji mądrości całego świata.

Jeden Smak nie jest przywidzeniem, fantazją ani wytworem zaburzonej psychiki, lecz bezpośrednim doświadczeniem i przesłaniem niezliczonych joginów, świętych i mędrców całego świata.

Jest bardzo prosty, oczywisty, jasny – konkretny, namacalny, wyraźny.

.

#

.

O tym jak zacząć praktykować medytację dokładnie opisałem w pierwszym numerze Bezpłatnego Biuletynu. Chcesz go otrzymać? Muszę mieć Twoją zgodę na wysyłanie Ci wiadomości. Zapisz się.