Archive for Wrzesień, 2009

„Pochwała ziemi i wszelkiego stworzenia” w tłumaczeniu Leopolda Staffa

.

Najwyższy, wszechpotężny, dobry Panie,


Twoja jest sława, chwała i cześć, i wszelkie błogosławieństwo.


Jedynie Tobie, Najwyższy, przystoją,


A żaden człowiek nie jest godzien nazwać Ciebie.


Pochwalony bądź, Panie, z wszystkimi swymi twory,


Przede wszystkim z szlachetnym bratem naszym, słońcem,


Które dzień stwarza, a Ty świecisz przez nie;


I jest piękne i promienne w wielkim blasku;


Twoim, Najwyższy, jest wyobrażeniem.


Pochwalony bądź, Panie, przez brata naszego, księżyc, i nasze siostry, gwiazdy;


Tyś ukształtował je w niebie jasne i cenne, i piękne.


Pochwalony bądź, Panie, przez brata naszego, wiatr,


I przez powietrze, i czas pochmurny i pogodny, i wszelki,


Przez które dajesz tworom swoim utrzymanie.


Pochwalony bądź, Panie, przez siostrę naszą, wodę,


Co pożyteczna jest wielce i pokorna, i cenna, i czysta.


Pochwalony bądź, Panie, przez brata naszego, ogień,


Którym oświecasz noc,


A on jest piękny i radosny, i silny, i mocny.


Pochwalony bądź, Panie, przez siostrę naszą, matkę ziemię,


Która nas żywi i chowa


I rodzi różne owoce z barwnymi kwiaty i zioły.

(Fragment książki Kena Wilbera – „Jeden Smak”)

.

.

To było ledwie kilka dni temu, wciąż to pamiętam, jakby działo się teraz, żywe, elektryzujące, niesamowite. Siedziałem sam w domu, było późno, może koło północy. Wyraźnie czułem, że ktoś lub coś jest w domu – znasz to uczucie?


Najpierw mnie to bardzo przestraszyło, byłem poważnie przestraszony. W końcu zebrałem się na odwagę, żeby obejść cały dom. Sprawdziłem go bardzo dokładnie. Usiadłem z powrotem i wtedy to się zdarzyło.


(więcej…)

Ken Wilber – jeden z najpopularniejszych i najbardziej wpływowych współczesnych amerykańskich myślicieli, twórca prawdziwie zintegrowanego systemu filozoficznego nagrał na taśmie wideo film demonstrujący wpływ medytacji na głębokie wyciszenie fal mózgowych.


Na taśmie widać, że jest podłączony do elektroencefalografu, który pokazuje stopień aktywności fal mózgowych w lewej i prawej półkuli.

.

.

.

.


(więcej…)

Rozgość się proszę. Odpocznij.

Zapraszam Cię na chwilę muzycznego relaksu.

Posłuchaj Nokturnu Op.9  Nr.2 Fryderyka Chopina w doskonałym wykonaniu Yundi Li.


.

Przyszło ostatnio kilka takich dni, kiedy uleciało ze mnie zupełnie powietrze, kiedy nie mogłam w sobie znaleźć ani śladu ochoty, energii, śmiechu , kiedy wyrosła nagle na drodze jakaś ciemna góra i nijak ominąć się już jej nie dało.

Coś złego się wydarzyło, nawarstwiły się problemy, ktoś bardzo ważny zawiódł, ktoś inny zrobił coś potwornie głupiego i zabolało, mocno zabolało.


Tylko jedna wtedy myśl: nie mam już sił.


Złość, wściekłość nawet, wobec wszystkich i wszystkiego. Może bardziej jeszcze: zamknięcie się na cztery spusty. Bez cienia sił i ochoty, by w ogóle się jeszcze starać, by coś robić, by próbować coś łatać, naprawiać, wyjaśniać, odbudowywać. Już przecież nie warto. Już przecież nie ma sensu.


I nagle przytrafił się wieczór, przytrafiła się noc, kiedy pojawili się znów ludzie, kiedy zupełnie niespodziewanie usłyszałam znów swój śmiech, kiedy poczułam, że nie jest jeszcze tak źle, a nawet – może tylko w ten wieczór, może tylko tej nocy – jest dziwnie dobrze, dziwnie kolorowo, dziwnie pięknie. (więcej…)

W pewnej wschodniej przypowieści gospodarz chciał odpocząć od ciężkiej, codziennej pracy i poświęcić się refleksjom nad swoim życiem. Zatrudnił więc Demona.


Z początku wszystko dobrze się układało. Demon zajął się wszelkimi sprawami, obrządzał bydło, wykonywał wszystkie prace w polu, naprawiał maszyny i remontował budynki.


Bardzo szybko uporał się z bieżącymi sprawami i domagał się nowych zadań. Gospodarzowi jednak coraz trudniej było znajdować dla niego nowe zajęcia.


Demon nie mógł żyć bez pracy. Jeśli nie miał nic nowego do roboty to wracał do tego, co już było zrobione. Orał świeżo zasiane pola. Rozwalał dopiero, co wyremontowane budynki i stawiał je na nowo. Często też bardzo głośno rozprawiał o tym, co będzie robił w przyszłości nie dbając o słuszność swoich założeń i celowość swoich przedsięwzięć. Nie dawał gospodarzowi ani chwili spokoju, ciągle domagając się nowych zadań do wykonania.

(więcej…)

Wyobraźnia jest ważniejsza niż wiedza.

(Albert Einstein)

.

Rzeczywistość jest tworzona przez umysł. Możemy zmienić naszą rzeczywistość, zmieniając nasz umysł.

(Platon)

.

Życie ludzkie jest tym, co z niego zrobią myśli człowieka.

(Marek Aureliusz)

.

Być może wydaje się nam, że w pełni świadomie kierujemy naszym życiem. Prawda jednak jest taka, że 95% procent naszych zachowań wynika z programu zapisanego w naszej podświadomości, który jest realizowany bez naszego świadomego udziału.


Nasz nieświadomy umysł, ta część Nas, której nie jesteśmy świadomi to Nadświadomość i Podświadomość.


Nadświadomość jest Tym boskim pierwiastkiem w nas, o którym możemy powiedzieć, że Bóg uczynił na swój obraz i podobieństwo i który ma nieograniczone możliwości tworzenia.


Podświadomość nie jest pod świadomością, czyli pod tym, z czym się uświadamiamy, ale pod Nadświadomością.


Jest łącznikiem między świadomością, czyli nami, którzy czegoś chcemy, o coś się modlimy a Tym kto może nasze pragnienia i modlitwy zrealizować.


Podświadomość tylko „zatwierdza” program, który jest w niej zapisywany i przedkłada Nadświadomości do realizacji. (więcej…)

 

Nasze myśli mają moc stwórczą, kreują naszą rzeczywistość. Jesteśmy tacy, jacy myślimy, że jesteśmy.


Wszystko co nam się przydarza, spowodowane jest naszymi myślami. To one są przyczyną tego, co się dzieje w naszym życiu. Nasze życie wygląda dokładnie tak, jak nasze wyobrażenie o nim.


Większość ludzi myśli o tym czego nie chce mieć.

Pragną zdrowia ale z wielką chęcią a nawet z pasją opowiadają o tym jak bardzo są chorzy i wzmacniają w ten sposób w swoim umyśle obraz choroby.


Ci, którzy finansowo ledwo łączą koniec z końcem marzą o dostatnim życiu ale w myślach rozpamiętują swoje kłopoty i problemy wzmacniając swój obraz ubóstwa.


Wzmacniamy wszystko to czemu poświęcamy swoją uwagę, o czym myślimy. Stajemy się tym, o czym najwięcej myślimy. (więcej…)