Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło”

W pewnej wschodniej przypowieści mowa jest o Gospodarzu, który mieszkał na skraju stepu. Gospodarz ten miał jednego konia. Któregoś dnia koń wydostał się poza ogrodzenie, popędził w step i wszelki ślad po nim zaginął.

Sąsiedzi Gospodarza bardzo mu współczuli.

Mówili:

Takie nieszczęście cię spotkało. Miałeś jednego, jedynego konia i go straciłeś. Jak ty biedaku dasz sobie teraz radę?

(więcej…)